Bajki wideo
Dawniej były takie czasy, że mamy, tatusiowie i babcie opowiadały swoim ulubionym dzieciom i wnuczkom bajki na dobranoc. Wymyślano je lub czytano z małych książeczek z bajkami. Dzieci miały wówczas zdecydowanie silniejszy kontakt ze swoją rodziną niż to ma miejsce dzisiaj. Bajek na rynku nie było wiele. Okładki specjalnie nie zachęcały do kupna, papier był szorstki i szary a jednak właściwie każda mama kupowała takie bajeczki dla swoich dzieci.
Z czasem książeczki nabrały atrakcyjności, pojawiło się o wiele więcej osób piszących bajki, półki zaczęły się uginać pod ciężarem wręcz albumów z bajkami. To dało pole do popisu mamom i tatom, babciom i dziadkom. Ale! Jednocześnie pojawiła się konkurencja z innej strony: telewizja zaczęła emitować filmiki dla dzieci, było ich coraz więcej i na każdym kanale. Dzieci powolutku zaczęły się przestawiać, niestety, ze słuchania i czytania na oglądanie bajek w telewizorze.
Następnie już nie były skazane na to, co zostanie wyemitowane w telewizji ponieważ miały swoje własne bajki wideo. Rodzice kupowali i kupują je po śmiesznych cenach tudzież wypożyczali i wypożyczają a dziecko może swobodnie dyktować, co chciałoby a czego nie chciałoby obejrzeć. Niby to dobrze, jednak jakoś szkoda mi tych wspólnych wieczorów mam i tatusiów z ich dziećmi podczas których mogli razem spędzać czas przy lekturze.